Ocalmy ostatni bastion III

poniedziałek, Listopad 9, 2015
Autor: Mirosław Kobeszko

Ocalmy ostatni bastion dzikiej przyrody cz. III
dolistowo
Pomyliłem się w prognozowaniu! Woda przy dnie ma dopiero 6 stopni, a ja już skazałem istniejące tam życie na hibernację, przewidując, że będzie 4. Przepraszam! Oznaki zbliżającej się zimy jednak są wyraźne. Na podwodnych zdjęciach widać układającą się do snu żabę i raka. Zginęły warkocze falujących rdestnic, nawet śmieci przyprószone sedymentacją rzeki nie kontrastują z mocno już zszarzałym otoczeniem.
Dolistowo to bardzo przychylny teren dla naszych działań.
Od zarania akcji Podwodne Sprzątanie Biebrzy okoliczni mieszkańcy sprzyjali płetwonurkom Meandra. W zamian otrzymywali nasz Certyfikat Czystej Plaży i komfort bezpiecznej kąpieli. Nadrzeczna miejscowa społeczność doskonale zdaje sobie sprawę, skąd pochodzą jej korzenie, a jako rolnicy wiedzą, że korzenie powinny pić wodę, najlepiej czystą. Miejscowi pomagają jak umieją przy odśmiecaniu nabrzeży, a jednocześnie opowiadają (szczególnie ci starsi) legendy o podwodnych „skarbach” zatopionych w rzece przez Niemców lub Rosjan, wielokrotnie nad Biebrzą próbujących rozstrzygać pokoleniowe wobec siebie wątpliwości.
Tu również odnaleźliśmy ślad po legendarnym Bezdenniku, straszącym mieszkańców gdy wiosenna woda podchodzi pod same domy. Otóż gnębieni przez niego, a odważni, zrzucili na niego z mostu, największe w wsi kowadło i do dziś mają spokój, choć tak dokładnie zlokalizowanego kowadła też nikt nie znalazł. Woda pochłonęła wszystko.

Ogłoszenia i reklama na Szuwarach


Podczas akcji w dniu 7 listopada, oprócz płetwonurków Meandra, wzięli udział płetwonurkowie Straży Pożarnych z Moniek, Grajewa i Łomży oraz łomżyńscy Scubamaniacy.
Niezbędną logistykę zapewnili Strażnicy Biebrzańskiego Parku Narodowego i Garmażeria Lech Białystok. W sumie 59 osób, co na panujące wówczas warunki atmosferyczne to bardzo dużo.
Sumując te trzy udane i pożyteczne pod każdym względem akcje informuję, że wzięło w niej 167 (wpisanych do Konspektu Zajęć) osób.
[nggallery id=1060]
Wydobyto około 750 kg różnych niepotrzebności (bo jak nazwać ramę rowerową czy umywalkę) zaśmiecających rzekę. To statystycznie daje 4,5 kg na osobę. Statystycznie też, daje to organizatorom nadzieje na, na serdeczne „dziękuję” od prawdziwych miłośników tej rzeki, bo na odpowiedzialnych zawodowo już nie liczymy.
Na razie to my dziękujemy, wszystkim którzy nam pomagali z własnej, nieprzymuszonej woli i do tego w formie: „non profit”, a w szczególności dysponentom niezbędnego sprzętu:
st. bryg. Antoniemu Ostrowskiemu – Podlaskiemu Komendantowi Wojewódzkiemu Państwowej Straży Pożarnej
bryg. Dionizemu Krzyna – Komendantowi Miejskiemu Państwowej Straży Pożarnej w Łomży,
bryg. Andrzejowi Jabłońskiemu – Komendantowi Powiatowemu Państwowej Straży Pożarnej w Grajewie,
st. bryg. Maciejowi Bolek – Komendantowi Powiatowemu Państwowej Straży Pożarnej w Mońkach,
płk dypl. Wiesławowi Podleckiemu dowódcy 18. Białostockiego Pułku Rozpoznawczego jak również harcerzom z Biebrzańskiego Hufca ZHP z komendantką druhną Elwirą Wierzbicką na czele. Podopiecznymi ks. phm. Sebastiana Piotra Barwiejuka, płetwonurka, członka BKP Meander.
Jednocześnie tą akcją Biebrzański Klub Płetwonurków „Meander” zakończył sezon nurkowy 2015.

Mirosław Kobeszko

Tag:

Komentowanie zakończone.

Kalendarz Świąt Nietypowych

24 maja 2019
Dzień Cyrylicy
Europejski Dzień Parków Wodnych
Dzień Działacza Kultury i Demokracji Lokalnej

Archiwa