Historia miasta

Ukryty skarb

Osowiec wśród wielu tajemnic ma też jedną związaną ze skarbem. Wieść niesie o ukrytej kasie jednego z pułków, który wchodził w skład garnizonu. Miało to się stać w sierpniu 1915 r. w czasie wycofywania się z twierdzy wojsk rosyjskich. Amatorzy poszukiwania owego skarbu pojawili się na początku lat sześćdziesiątych. Stało się to za sprawą pogłoski, którą rozpowszechnił jeden z mieszkańców pobliskiej wsi. Jego wiedza oparta była na informacji uzyskanej od świadka tego wydarzenia. W tym miejscu należy zdradzić tajemnicę, że tym świadkiem był rosyjski obywatel, który gościł w tym okresie u tego mężczyzny. Początek zdarzenia według przekazu miał miejsce 23 sierpnia 1915 r. Nacierające od Knyszyna wojska niemieckie zbliżyły się na bliską odległość do wycofujących się wojsk rosyjskich. W grupie uchodzących z Twierdzy, znalazł się także wspominający o tym wydarzeniu Rosjanin, który podczas odwrotu powoził bryczką. Wiózł on czterech rosyjskich oficerów, którzy sprawowali piecze nad kasą pułku. Przez dłuższy czas ich podróż przebiegała bez zakłóceń. Dopiero parę kilometrów przed Laskowcem wszystko uległo zmianie. Przybliżająca się kanonada artyleryjska wywołała zdenerwowanie. Oficerowie po krótkiej naradzie zsadzili woźnicę i kazali czekać. Sami odjechali w głąb lasu. Woźnica ujrzał ich dopiero po upływie kilkudziesięciu minut. Wracali już bez skrzynki. Nie dane było jemu jednak dalej z nimi podróżować. Przypadkowy pocisk trafił w bryczkę. Jego przełożeni zginęli. Miejsce zakopania skarbu pomimo wielu prób zlokalizowania jest do dziś owiane tajemnicą.
Wiadomo tylko, że w kasie były złote ruble a cała skrzynia ważyła 32,76 kg. Nawet, jeśli skarb tkwi gdzieś w ziemi, w co osobiście nie wierzę, to i tak tylko przypadek zapewne sprawi, że ktoś jego odnajdzie.

Spisał Mirosław Worona